piątek, 13 grudnia 2013

Projekt Metamorfoza Dorota

Kolejna metamorfoza, kolejna bohaterka...tym razem Dorotka!
Kilka słów o niej:
Dorota w ostatnim czasie przeszła diametralną przemianę swojego ciała...mogłaby stać się motywacja dla każdej z Nas! Jest dowodem na to, że jak się chce to się potrafi i można osiągnąć cel. Dorotka schudła 44kg w 6mcy ale zachowując zdrowy tryb życia! Godne podziwu! Metamorfoza miała być dopełnieniem jej nowej drogi i by w końcu uwierzyć w swoje piękno. Przemiła osoba do tego nadmiernie skromna o pięknych kocich oczach! 
W makijażu postawiłam na mocniejsze krycie niedoskonałości oraz podkreślenie oka. Dominuje fiolet oraz czerń dzięki czemu tęczówka stała się bardziej wyrazista.
Co myślicie??









Wybaczcie za odcięcie twarzy do dekoltu oraz szyi ale mój aparat odmawiał posłuszeństwa i zrobił mi parę psikusów;/ Buzia także była znacznie mocniej wykonturowana.

Magxx

wtorek, 10 grudnia 2013

Recenzja porównawcza Urban Decay Naked 2 vs Lovely Nude Make up Kit

Dwie palety...dwie łączące w sobie kompozycje kolorystyczne do makijażu dziennego oraz wieczorowego...dwie wyczekiwane...dwie z różnych stron cenowych!

Przestawiam pojedynek bądź recenzję porównawczą palety firmy Urban Decay Naked 2 oraz Limitowana seria Lovely Nude Make up Kit!!!!


Parę słów o każdej z nich:
Urban Decay Naked 2 źródło wizaż.pl:

W skład zestawu wchodzi 12 cieni, dwustronny pędzelek i błyszczyk:
- Foxy,
- Half Baked,
- Booty Call,
- Chopper,
- Tease,
- Snake Bite,
- Suspect,
- Pistol,
- Verve,
- YDK,
- Busted,
- Blackout,
- Good Karma Shadow/Crease Brush,
- Lip Junkie Lipgloss in Naked.

Cena 180zł!!!!
Paletka była moim must have przez wiele wiele miesięcy, niestety cena zawsze wybudzała mnie na tyle skutecznie by ją omijać i strzec mój portfel. Ale jakże los bywa łaskawy dla cierpliwych gdyż przy najbliższej okazji wykupiłam ją od niezadowolonej właścicielki za jedyne 80zł!!! Cieszyłam się niezmiernie i jak dziecko wyczekiwałam paczki. Moje pierwsze wrażenie: ta paletka jest niesamowicie solidnie zrobiona!!! Opakowanie, sposób otwierania (zatrzaski) odporność na: wstrząsy, wyginania, upadki (tak tak dokładnie) była warta tej ceny! Jeżeli chodzi o same cienie, są także bardzo solidnie nabite do paletki co zabezpiecza je przed ewentualnym pęknięciem. Konsystencja cieni szczególnie perłowych wydaje się mokra, zbita, lepka..coś rewelacyjnego! Minusem jest osypywanie się produktu podczas aplikacji. Pigmentacja nawet tych najjaśniejszych kolorów jest baaardzo dobra, tak samo z trwałością. Nie jest to paletka dla każdego gdyż zawiera w sobie jedynie 3maty, reszta jest perłowa bądź satynowa ale nie są to cienie które wyglądaja tandetnie na powiece raczej bardzo luksusowo. Do paletki dołączony jest pędzelek który uważam za najgorsze zło...i oddałam go córce do zabawy:)Produktu używam już od wielu miesięcy i nadal nie ma śladu zużycia!!! Czy kupiłabym tą paletkę w regularnej cenie? Sądzę, że tak.




Lovely Nude Make Up Kit
Paletka jest limitowaną serią od firmy i od niedawna możemy nabyć ją w drogerii Rossmann w zawrotnej cenie 12zł!!!
Opakowanie jest strasznie tandetne, plastikowe, łatwo łamiące się ale sam wymiar paletki jest bardzo ciekawy gdyż mieści się do małej torebki. Cienie szczególnie satynowo-perłowe są naprawdę super napigmentowane a sama gama kolorystyczna bardzo ciekawa i oryginalna! W paletce znajdziemy 3cienie typowo matowe oraz jeden matowy( czarny) z drobinkami co do pigmentacji to absolutnym niewypałem jest pierwszy cień znajdujący się w paletce (waniliowy)który jest niewidoczny...ale za to drugi mat (3ci w kolejności cień) jest jednym z lepszych i mogłabym go śmiało porównać do cieni z Glazel...tak tak!!! Zaskoczyła mnie ich trwałość oraz mocna przyczepność do powieki! Niestety także się osypują a w zestawie znajduje się felerna pacynka którą od razu wyrzuciłam. Lovely stworzyło jak dla mnie coś niesamowitego w tak przystępnej cenie! 12zł za naprawdę dobrą paletkę....sami oceńcie





Moja opinia porównawcza:
Lovely jest naprawdę godne uwagi! Jeżeli mamy zapłacić jedyne 12zł za produkt który na pewno nas nie zawiedzie a 180zł za Urban Decay gdzie nie mamy pewności, że kolory czy choćby struktura cieni przypadnie nam do gustu to odpowiedź nasuwa się sama...w co warto zainwestować a z czym poczekać.

Na górze Urban Decay Naked 2, na dole Lovely Nude Make up Kit




Makijaż wykonany Lovely:





Mag xx

poniedziałek, 9 grudnia 2013

Oriflame Master Curl Mascara tuszowe odkrycie

  Jak wiele innych blogerek otrzymałam paczkę sponsorowaną przed firmę Oriflame w ramach przetestowania wybranych przez siebie produktów. Długo testowałam każdą rzecz by jak najobiektywniej przedstawić Wam moją opinię.

Jako pierwszy na plan wysuwa się Tusz Master Curl Mascara - Podkręcający tusz do rzęs powszechnie reklamowany przez Annę Muchę który możecie nabyć tutaj: >> KLIK <<


Mały wstęp od producenta:
Pragniesz osiągnąć efekt uwodzicielskich oczu dzięki fantazyjnie podkręconym rzęsom? Nie musisz dłużej czekać! Technologia Curl Protect z formułą wygładzającą rzęsy podtrzymuje efekt podkręcenia nawet do 14 godzin**, podczas gdy wyjątkowa szczoteczka w kształcie łuku doskonale rozdziela i wydłuża każdą z rzęs. 8 ml

Cena: na promocji 21.90


Moja opinia:
Byłam bardzo ciekawa tego produktu! Kampania reklamowa zrobiła w mojej głowie swoje:) I tak naprawdę spodziewałam się bubla...a tu taka niespodzianka!
Uwielbiam uwielbiam uwielbiam ten produkt! Przyznam bez bicia, że jest to teraz mój bezapelacyjny tuszowy ulubieniec! Łączy w sobie wszystkie możliwe plusy : bardzo głęboka czerń, maksymalne wydłużenie, podkręcenie, trwałość, rzęsy są pogrubione a przy drugiej warstwie można uzyskać niesamowity "Dramatik" efekt. Uzależniłam się i wiem, że będę wracać do niego bo naprawdę warto! Cena nawet bez promocji jest przystępna 33zł jak za tak dobry produkt! Jedynym minusem jest to,iż produkt jest naprawdę taki "mokry" oraz "treściwy" co przy nie wprawionej ręce może powodować odbicie na linii rzęs.
Szczoteczka jest klasyczna i anatomicznie wygięta dzięki czemu rewelacyjnie dopasowuje się do owalu oka.



Efekt:

Bez tuszu

Jedna warstwa:

Dwie warstwy:

POLECAM!!!!


Mag xx

piątek, 6 grudnia 2013

"Siedem Grzechów Głównych" Chciwość, Makijaż na konkurs Glazel Visage

W sieci zawrzało GLAZEL VISAGE organizuje hiper konkurs z hiper nagrodami!!! A tam gdzie konkurs tam moja próba siłowania się z własnymi umiejętnościami.
Temat jeden z lepszych jakie miałam możliwość przerobić a wybranie grzechu do interpretacji nie było czymś łatwym...postawiłam jednak na chciwość.
Czemu chciwość?! Spytacie. Ponieważ miałam wizję ze złotem, elementami czerni, aplikacjami...coś szalonego..coś mojego.
Popłynęłam trochę...ale mam nadzieję, że Wam się spodoba:)
Miłego oglądania:











Mag xx


czwartek, 5 grudnia 2013

Projekt Metamorfoza " Milena "

 Parę dni temu na swoim fanpage zamieściłam ogłoszenie dotyczące poszukiwania twarzy do projektu "Metamorfoza", chętne Panie otrzymać miały porady, zdjęcia a przede wszystkim przejść metamorfozę która ukazałaby drzemiące w nich piękno. Zgłoszeń było od groma ale nie każda z kandydatek wyrażała zgodę na publikację zdjęcia "przed"...no cóż ale to główny zamysł takich projektów...udało mi się jednak skompletować naprawdę ciekawy team!!!
Mogę Wam obiecać, że każda z Pań jest zupełnie innym typem urody i osobowości!! Będzie się działo!
Pierwszą Bohaterką Metamorfoz była Milena!
Milena jest niesamowicie piękną zjawiskową kobietą o cerze jak porcelana! Nie mogłam dopatrzeć się żadnych niedoskonałości jej buzię zdobią jedynie cudowne subtelne piegi! Czerwień na włosach odzwierciedla jej gorący i bardzo niezależny charakter, a ich długość może przyprawić o zawiść;)
 W makijażu Mileny postawiłam przede wszystkim na naturalny efekt, sama się nie maluje więc starałam się jedynie pokazać w jaki sposób może odpowiednio wykonturować twarz oraz lekko podkreślić wielkie piękne oczy. Widzę ją w chłodnych odcieniach granatu, fioletu, brązów, oliwki ale także pomarańczy oraz złota koniecznie z lekko roztartą czarną kredką na górnej powiece oraz akcentem na dolną. Usta także podkreśliłam naturalnym odcieniem pomadki by jedynie współgrały z całością.
Milena sądząc po reakcji była bardzo zadowolona i zdumiona, że drzemie w niej takie piękno, które moim zdaniem jest nawet mimo braku makijażu!
Mam ogromną nadzieję, że metamorfoza przypadnie Wam do gustu i będziecie czekać na kolejne;)










Mag xx

wtorek, 3 grudnia 2013

Astor Soft Sensation Nawilżająca Szminka w Kredce

  To mój pierwszy post...recenzja...dziewiczy wpis o produkcie do ust!!! Więc z góry dziękuję za przyjęcie ..oraz tolerancję wobec moich lichych lipsów:)


  Jestem zakochana w mocnych rzucających się w oczy kolorach! Fuksje, róże, czerwienie, fiolety to coś co cudownie odzwierciedla moją osobę jak i styl. Mam 27lat i jak do tej pory nigdy nie użyłam brązu na ustach czy koloru nude..nie potrafię się przekonać...nie mam wizji! Może kiedyś to zmienię?!
W okresie jesienno-zimowym szukałam nie tylko odpowiedniego koloru na usta ale i nawilżenia!!! Ciężko trafić na cudaka który łączyłby wszystkie możliwe plusy w sobie takie jak: nawilżenie, kolor, trwałość, wydajność, smak, zapach, ciekawą aplikację..a jednak!
Na szminkę w kredce firmy Astor trafiłam przypadkiem na jednym z blogów, ciekawie pokazane kolory jak i opis sprawiły, że długo nęciło mnie z zakupem. Bo jak to...kredka i pomadka??? Nie nie...no bo jak!
Gdy nadarzyła się okazja (wcześniejsza pomadka została oczyszczona do dna) od razu zakupiłam ten produkt.


Krótki opis z wizaż.pl:

Paleta kolorów Soft Sensation Lipcolor Butter zachwyca różnorodnością. Zawiera 8 odcieni, które wpisują się w najnowsze trendy. Można odnaleźć w niej zarówno naturalne beże, stonowane brązy, jak i żywe róże oraz ostre czerwienie. Do codziennego, spokojnego makijażu odpowiedni będzie stylowy Loved Up, zalotna fuksja Unguilty Pleasure sprawdzi się na popołudniowym spotkaniu, a śmiała purpura Magic Magenta uwiedzie wieczorową porą. 
Soft Sensation Lipcolor Butter widocznie poprawia kondycję ust. Ma konsystencję masła, dzięki czemu wtapia się w usta i zapewnia wygodną, estetyczną aplikację. Nawilżająca formuła zawiera Squalane, składnik pozyskiwany z kokosa. Wygładza on i koi wysuszone wargi, powodując, iż stają się one o 30% bardziej nawilżone. Tak komfortowy efekt utrzymuje się aż do 5 godzin. 
Soft Sensation Lipcolor Butter to praktyczny kosmetyk. Ścięta, ukośna końcówka ułatwia szybką, precyzyjną aplikację. Koloryzujący wkład wysuwa się poprzez przekręcenie podstawy opakowania, dzięki czemu nie wymaga temperowania. Wystarczy jednokrotna aplikacja, by kosmetyk w szybki i dokładny sposób wypełnił usta lśniącym odcieniem. Kolor nie „rozpływa” się, doskonale trzyma się na wargach, nie sklejając ich.

Cena: ok 30zł


Moja opinia:
Dawno nie spotkałam się z tak trafionym produktem do ust! Kredka jest bardzo mocno napigmentowana ale przy tym intensywnie nawilżająca oraz kremowa! Cudownie pachnie oraz smakuje. Produkt jest wydajny a dzięki opcji "wysuwania" nie złamie się oraz nie wykrzywi! Gama kolorystyczna bogata jest w cudowne odcienie każdy jedyny w swoim rodzaju! Aplikacja jest niezwykle przyjemna i łatwa...ja maluję się nawet bez użycia lusterka:))Jestem całkowicie oddana ten szmince i na pewno będę kupować ją systematycznie! 
Mój odcień: 013 Magic Magenta
POLECAM!!!!






Mag xx
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...